08 03 2020

Grupa dzików na Królewskiej [FOTO]

08.03.2020, godz.: 18:33
Grupa dzików na Królewskiej [FOTO]
fot. Czytelnik Wojtek

Im bliżej wiosny, tym dziki coraz liczniej pojawiają się pośród zabudowań ludzkich. Zdjęcie z dzisiejszego poranka nadesłał do nas czytelnik. Widać na nim jak grupa dzików przechadza się ul. Królewską, przy stacji paliw. Przy tej okazji przypominamy o zasadach ostrożności.

Ujęcie wygląda dość zabawnie: stadko dzików przechodzących obok stacji benzynowej. Czytelnik, który je nadesłał, pokusił się nawet o żart, jakoby dziki wstąpiły na stację po hot doga.

Należy jednak pamiętać, że z dzikami żartów nie ma. W poszukiwaniu pożywienia coraz częściej podchodzą do domów, przy który mogą znaleźć odpadki jedzenia, czyli łatwą zdobycz. Wyrzucane przez mieszkańców obierki, nadgniłe owoce, czy warzywa są przysmakiem dla dzików. Jeżeli poczują zapach jedzenia mogą nawet staranować ogrodzenie.

Urzędnicy apelują o zabezpieczanie kompostowników, aby zwierzęta nie miały do nich dostępu, najlepiej solidnie je ogrodzić. Inaczej dziki przyzwyczają się do odwiedzin, bo będą wiedziały gdzie znajdą jedzenie. Zwierzęta te potrafią być jednak bardzo niebezpieczne, szczególnie locha, przy której są małe. Wtedy może być agresywna.

A co zrobić gdy spotkamy dzika na swej drodze? Przede wszystkim zachowajmy spokój, nie wykonujmy gwałtownych ruchów. Jeśli zwierze nas nie dostrzegło, należy spokojnie się wycofać i nie podchodzić do zwierzęcia.

Nie wolno łapać dzika, szczuć psem czy zapędzać w miejsca, z których nie ma ucieczki. Zdenerwowane zwierzę z pewnością zaatakuje! Aby przepłoszyć zwierzę z dalszej odległości, należy głośno tupać i szybko machać rękami. W żadnym wypadku nie wolno gonić dzika.

W sytuacji, gdy dziki pojawiają się w bezpośrednim sąsiedztwie budynków mieszkalnych należy poinformować straż miejską, tel. 986. Sama straż twierdzi natomiast, że przy obecnej populacji dzików, takie sytuacje będą zdarzać się regularnie.

15

Dodaj Komentarz

15 odpowiedzi na “Grupa dzików na Królewskiej [FOTO]”

  1. Misza pisze:

    A dlaczego się dziwicie? W powiecie grodziskim wycina się łąki i deweloperka hula, że hej! widziałam na ul. Wileńskiej w Grodzisku jak rodzina dzików odbijała się od ogrodzeń. Ludzie, kto pozwala w Grodzisku na budowy wszędzie gdzie się da! Gdzie te zwierzęta mają żyć???!!!Przejedźcie się po okolicach Grodziska i zobaczcie, jak znikają łąki, budowy coraz częściej wchodzą do lasów. W Narolinie zasypane glinianki. Całe miasto zabetonowane. Wycina się drzewa. Co w tej gminie się dzieje?

    • Hubert pisze:

      To nie jest do końca prawda. Prawdą jest to, że dziki nie mają naturalnych wrogów, a ponieważ ilość lasów się skurczyła, to i myśliwi nie mogą do nich strzelać (100m od najbliższych zabudowań) i mnożą się w zastraszającym tempie. Do tego zwierzęta coraz bardziej oswajają się z ludźmi i nie boją się niczego. Ja u siebie przed domem wypróbowałem wszystkich metod odstraszania i bezskutecznie – nawet polecany preparat Hukinol zawiódł…
      Problem nie dotyczy tylko Grodziska, ale ogólnie większości miast w Polsce.

  2. Rafał pisze:

    Prawda,brawo nasz burmistrz i deweloperka. Jedna klika.Liczy się kasa a nie człowiek i zwierzęta.

    • LEONIDAS pisze:

      Prawda jest taka: za dużo nas. Jeżeli nie ograniczy się ilość narodzin to Świat nieuchronnie zginie. Ograniczenie narodzin to nie wzrost aborcji ale rozsądna regulacja urodzin przez zabezpieczenie sìę przed zapładnieniem. Ale niestety nasz kler na to nie pozwoli bo skad weżmie kasę jak będzie mniej narodzin a tym samym, w przyszłości, i mniej zgonów.

  3. Mieszkov7as pisze:

    Możemy podziękować burmistrzowi

  4. Jan pisze:

    W lasach i na polach strzelają do nich myśliwi. Biedne stworzenia szukają spokoju i przetrwania.

  5. Ola pisze:

    Na Słowackiego także są dziki. Z łąki na łąkę przebiegają też sarenki. Zwierzaki szukają jedzenia i miejsca dla siebie, niestety kawałek ziemi już idzie pod zabudowę bliźniaczą. Jednak nie dzik na ulicy mi przeszkadza, a pusta zarośnięta działka, która ma swojego właściciela. Posesja nie jest zabezpieczona, dziki chodzą tam jak po swoim terenie, kierowcy tirów wywalają na teren tej posesji plastikowe butelki ze swoim moczem i nikt z tym nic nie robi. Pół roku można czekać aby liście i pokrzywy z tej posesji zniknęły z CHODNIKA. I kto je sprząta? Pracownicy z ZGKiM a nie właściciel owej działki ze swoich pieniędzy, na którym spoczywa ten obowiązek!!! Może czas to zmienić?

  6. tobi pisze:

    Pekiny są już wszędzie, jak nie w wycietym lesie to w okolicy domów jednorodzinnych gdzie właścicel posesji za free otrzymuje kilkanastu obserwatorów swojej działki, okno w okno.To jest skandal ale podejrzewam że w całej Polsce jest podobnie.

  7. Ja pisze:

    Czy nie mogą ich złapać i przewieść w miejsce gdzie nie będą zagrać nikomu? Jak moja żona ma spacerować z dwójką dzieci skoro na otaczających ulicach ciągle są widywane dziki?

  8. Dariusz pisze:

    Jak się dba tak się ma wszystko w temacie.

  9. Wraith pisze:

    W samym zachodniopomorskim do odstrzału jest ponad 3000 dzików

  10. zbych2028 pisze:

    Problem z dzikami nie wynika z problemu z deweloperami, tylko z namnożeniem się dzików i głupimi pseudo ekologami. Kiedyś dziki miały jeden miot młodych na rok. Teraz z powodu nadmiaru żywności na polach obsianych kukurydzą mają nawet trzy mioty rocznie. A dookoła wrzeszczące barany z tabliczkami „Jestem dzikiem”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

Portal GrodziskNews.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

Jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Na podstawie art. 25 ust. 1 pkt 1b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych Portal GrodziskNews.pl wyraźnie zastrzega, że dalsze rozpowszechnianie artykułów zamieszczonych na portalu bez zgody jest zabronione.
Blogi
blog
Współpracownik
Wieści z szopy - czyli co z tą koleją.
blog
Współpracownik
Piłka w grze - wieści z lokalnych boisk.
blog
Współpracownik
Śledź Nas - W podróży dookoła świata