
Z prezesem Pogoni Grodzisk Mazowiecki Jakubem Dębcem rozmawia Dominik Pietraszek.
Rozmawiamy świeżo po przegranym meczu z Chrobrym Głogów (0:3 – przyp. red.). Wynik gorszy niż gra?
Jakub Dębiec, prezes Pogoni Grodzisk Mazowiecki: Myślę, że wynik jest sprawiedliwy. Chciałoby się zawsze wygrywać, ale tak nie jest. Zawsze musi przyjść ten słabszy mecz. Mamy też świadomość tego, jak mocni są przeciwnicy, a chyba za bardzo rozpieściliśmy naszych kibiców i ich oczekiwania, że każdy mecz w najgorszym przypadku będzie się kończył remisem. Wiemy, gdzie jesteśmy, twardo stąpamy po ziemi. Każdy kolejny punkt zdobyty przez zawodników nas cieszy, natomiast wiemy ile mamy do poprawy. Zarówno jeżeli chodzi o jakość zawodników, jak i głębokość składu, co ogranicza trenerowi pole manewru i dopasowywanie się do przeciwnika. Mamy też świadomość naszych możliwości finansowych. Musimy iść na mocne kompromisy pomiędzy ilością zawodników a kosztami jakie generuje ich miesięczne wynagrodzenie.
Czy to właśnie sytuacja finansowa spowodowała, że klub musiał sprzedać Rafała Adamskiego do Legii Warszawa?
Myślę, że dużym błędem byłoby go nie sprzedać. Może to brzmieć kontrowersyjnie, zresztą na zebraniu zarządu – bo to cały zarząd podjął taką decyzję, a nie ja indywidualnie – powiedziałem, że jakiej decyzji byśmy nie podjęli, to spotka się ona z krytyką. Natomiast zatrzymanie Rafała byłoby przeciwko jego oczekiwaniom. Sam wyraził chęć zmiany barw, a Legia Warszawa nie codziennie składa propozycję transferu. Nawet jeżeli jest to Legia w kryzysie, ale ten kryzys kiedyś się skończy, albo już się skończył. Po drugie i tak wiedzieliśmy, że Rafał już podpisał kontrakt, więc po zakończeniu sezonu by jeszcze chwilę potrenował, a potem i tak trafiłby do stołecznego klubu, ale za darmo. Jego kontrakt obowiązywał tylko na rok, więc mieliśmy świadomość, że do Legii i tak trafi po sezonie tylko trzeba było podjąć decyzję, czy mamy go puścić za darmo, czy jednak coś na nim zarobić.
Dodatkowo mamy na uwadze fakt, że Legia Warszawa jest klubem, który mocno nas wspiera na bazie umowy, którą mamy zawartą, więc nie chcieliśmy też komplikować tych relacji. Dla przykładu: my dzięki Legii mogliśmy w naprawdę komfortowych warunkach przepracować cały styczeń, który był bardzo ciężki dla większości klubów ze względu na pogodę, nie mieli gdzie grać i trenować. My taką możliwość mieliśmy. Wracając do Rafała, pewnie, że chcielibyśmy żeby u nas został, ale w jego miejsce mamy Stanisława Gierobę, który może nie jest jeszcze tej samej klasy napastnikiem co Rafał, jednak z pewnością Adamski w jego wieku nie był na poziomie Staśka. Jeżeli Gieroba będzie się harmonijnie rozwijał, to powinien być dużo lepszym piłkarzem niż Rafał Adamski. Pytanie, czy będzie wtedy jeszcze naszym zawodnikiem, bo jest tylko wypożyczony z Legii. Natomiast Stanisław nie dostanie miejsca w składzie za darmo. Mimo że mamy jednego klasycznego napastnika w kadrze, to jednak kilku innych naszych piłkarzy może zagrać na „dziewiątce”.
Zresztą nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Wąska kadra to problem, ale i szansa. Dzięki temu możemy dawać więcej szans młodzieżowcom, ogrywać ich i jednocześnie piąć się w rankingu „Młodzieżowiec 2.0”, który na koniec sezonu będzie się wiązał z gratyfikacją finansową, co nie jest też dla nas bez znaczenia. Reasumując: strata Rafała może przełożyć się na lepsze relacje z Legią, mamy dodatkowe środki w budżecie, których by nie było gdyby Rafał odszedł po sezonie, a także będzie więcej minut dla młodzieżowców, co przełoży się na większą kwotę z programu „Młodzieżowiec 2.0”. To z kolei umożliwi nam nieco lepszy start w nowym sezonie, który może być dużo trudniejszy niż ten. To zależy jak będziemy mieć poukładaną dalszą współpracę z Legią, ponieważ Legia rok temu, a Legia dziś to są dwa różne kluby. Doszło tam do wielu zmian, zmieniły się też jej możliwości finansowe, drużyna odpadła z pucharów; nie taka pozycja w lidze jakiej oczekują zarząd i kibice stołecznego klubu. Nie wiadomo czy do pucharów się zakwalifikuje. To wszystko utrudnia pewne kwestie, ale zobaczymy jak będzie. Z prezesem Legii Marcinem Herrą jestem umówiony na kilka spotkań, ale to najbardziej konkretne będzie prawdopodobnie zaplanowane na kwiecień, gdzie będzie już mniej więcej wiadomo, jaki wynik osiągnie stołeczny klub w tym sezonie w Ekstraklasie.
Czy to prawda, że były kontrowersje z płatnościami za Rafała Adamskiego ze strony Legii?
Dziennikarze dużo piszą. Czasem jedno zdanie może być przekręcone kilka razy. Mamy z Legią bardzo dobre relacje.
Jakie są cele Pogoni na ten sezon? Miało to być utrzymanie, ale ten cel osiągnięto w jedną rundę i obecnie bliżej klubowi z Grodziska do awansu do Ekstraklasy niż do 2. ligi.
Cele się nie zmieniły. Utrzymanie się jest celem nadrzędnym, natomiast zawodnicy mają też obiecaną premię za awans. Jeżeli wraz ze sztabem wywalczą awans do Ekstraklasy to zrealizują coś więcej niż zakładaliśmy. Nie dajmy się jednak zwariować, wiemy gdzie jesteśmy, kim jesteśmy, jakie mamy ograniczenia infrastrukturalne, finansowe. Wiem że w 2. lidze nikt od nich nie wymagał awansu, a oni to zrobili, ale Ekstraklasa to jest już najwyższa półka. Rzadko kiedy drużyny z tak małym budżetem, z tak małego miasta i bez dużego strategicznego sponsora trafiają na najwyższy poziom rozgrywek w Polsce. A dla przykładu jaka by nas dzieliła różnica z klubami Ekstraklasy: słyszałem, że Widzew Łódź w tym sezonie samych prowizji menedżerskich przy transferach zawodników zapłacił 6,5 mln zł, to jest mniej więcej tyle ile nasz roczny budżet. To są same prowizje, a gdzie jeszcze wynagrodzenia zawodników, opłaty za same transfery itd.?
Spróbujmy jednak trochę pomarzyć: Pogoń Grodzisk Mazowiecki awansuje w tym sezonie do Ekstraklasy. Czy klub będzie w stanie się zorganizować na tyle, aby sprostać wymogom licencyjnym?
Cały czas przygotowujemy klub na coraz większe wyzwania, nawet te niespodziewane. To nie jest tak, że w jeden miesiąc lub dwa można wszystko przygotować. Podręcznik licencyjny ma kilkadziesiąt stron, bardzo dużo wytycznych i warunków, które trzeba spełnić. Są pewne kwestie, które są ad hoc nie do przeskoczenia, jeżeli chodzi o wymogi licencyjne. Ktoś powie, że można dostać warunkowo taką licencję, ale jest wiele kwestii nie tylko infrastrukturalnych. Dla przykładu: wszystkie kluby muszą być spółkami akcyjnymi, a my jesteśmy jeszcze w trakcie przekształcania. Na razie wprowadziliśmy KRS i zmieniliśmy formę stowarzyszenia, natomiast przed nami przekształcenie. To nie jest tak, że da się to zrobić w miesiąc. Jest np. audyt finansowy na kilka lat wstecz i to trwa około pół roku. I to na dodatek nie zależy od nas tylko od biegłego rewidenta, który będzie robił audyt. To trudny temat. Stadion? Ktoś powie: Łazienkowska. Ale pytanie, jakie to będą koszty, to duży stadion, a nikt nam go nie wynajmie za darmo, bo Legia jako podmiot zarządzający tym obiektem też pokrywa koszty związane z jego użytkowaniem. Więc jeżeli mieliby komuś ten stadion udostępnić, to pewnie nie chcieliby przy tym co najmniej sami nie ponosić kosztów. Ekstraklasa to piękne marzenie, ale czy realne? Zgodnie z procedurami jest to bardzo trudne.
Wśród niektórych kibiców słyszałem opinie, że „Pogoń nie chce awansować, bo i tak nie dostanie licencji. Nie ogarną organizacyjnie, nie przeskoczą”...
Nikt z nas nie powiedział zawodnikom, że nie mogą zająć wyższego miejsca niż piąte. Absolutnie, oni grają o jak najwyższą pozycję. Wisłę Kraków dogonić będzie ciężko, ale drugie miejsce obecnie jest w zasięgu. Jeżeli wywalczymy awans to w najgorszym wypadku nie dostaniemy licencji na grę w Ekstraklasie, ale pod względem sportowym zrobimy wszystko, aby zająć jak najwyższe miejsce na koniec sezonu. Zresztą jak wspomniałem, piłkarze mają obiecaną premię za awans. Skończą na wysokim miejscu? Super! Tego im historia już nigdy nie zabierze. W Grodzisku to zawsze będzie zapamiętane, zresztą już się wpisali w annały historii klubu, który na tak wysokim poziomie nigdy nie grał.
Jednak my mierzymy siły na zamiary i już przygotowujemy się na kolejny sezon. Nie wiemy jakie będzie zaangażowanie ze strony Legii, bo bezapelacyjnie bez tego wsparcia nie bylibyśmy tu, gdzie jesteśmy. Na pewno bardzo trudno byłoby się utrzymać w Betclic l. Lidze bez tej współpracy.
Czy trener Piotr Stokowiec zostanie na kolejny sezon? Wynikami już się obronił.
Trener Stokowiec ma kontrakt do czerwca i czeka na to jak będzie wyglądała sytuacja w klubie. My czekamy tak naprawdę na Legię. Nikt nie wie, jak się dla tego klubu zakończy sezon, a scenariusze mogą być naprawdę różne. Może być walka o utrzymanie, ale może drużyna Marka Papszuna – która gra coraz lepiej – wywalczy awans do europejskich pucharów. A to totalnie zmieni sytuację, przede wszystkim finansową, w klubie z Warszawy. To będzie punkt wyjścia do rozmów z nami.
Na czym dokładnie ta umowa z Legią polega?
Jej warunki nie zostały upublicznione i nie chciałbym o nich mówić, natomiast dotyczy ona wielu obszarów: sportowego, szkoleniowego, organizacyjnego, finansowego, ale nic więcej powiedzieć nie mogę, ale jak mówiłem, do pana prezesa Legii Marcina Herry: trzymamy za Was kciuki, bo im lepiej u Was, tym lepiej u nas. A im lepiej u nas, bo np. zawodnicy się świetnie będą prezentować i rozwijać, to Legia ostatecznie może ich wkomponować do pierwszego zespołu lub sprzedać graczy z zyskiem jak np. Jana Ziółkowskiego do AS Romy. Powinniśmy się nawzajem wspierać, bo to przynosi obu klubom korzyści.
Ostatnie pytanie. Kiedy Pogoń wróci do gry przy al. Mokronoskich?
Liczymy, że wszystko to, co planuje miasto, uda się zrealizować i kolejny sezon zaczniemy na własnym obiekcie. Kilkanaście dni temu podpisaliśmy umowę na budowę oświetlenia. Firma, która wygrała przetarg, ma 90 dni na wywiązanie się z zadania. To pierwsze zadanie. Drugim jest zapewnienie kibicom 2000 zadaszonych miejsc siedzących, co jest jednym z licencyjnych wymogów 1. ligi. Natomiast kolejnym składowym tej trybuny, są pomieszczenia, których w obecnym budynku klubowym bardzo brakuje. Tam te wszystkie pomieszczenia zostały zaplanowane i zaakceptowane przez Komisję Licencyjną PZPN, więc wszystko na to wskazuje, że jak miasto ogłosi przetarg, wyłoni wykonawcę i podpisze umowę, to będzie już argument do warunkowego otrzymania licencji - bo cały czas mówimy o warunkowym otrzymaniu licencji. Ta trybuna bowiem nie powstanie tutaj w ciągu wakacji. Ten proces będzie trwał raczej 1,5 roku, może dwa lata. Tak czy siak, my się cieszymy, bo jak ta trybuna powstanie i to u nas bardzo dużo zmieni się na plus. Powrót piłkarzów i kibiców na stadion przy al. Mokronoskich to jedno, a drugie to codzienne funkcjonowanie. Przeniesienie się zawodników do pomieszczeń, których potrzebują, pomieszczenia dla sztabu – w tym niewielkim pomieszczeniu, w którym mamy wywiad na co dzień współpracuje ze sobą dziewięć osób ze sztabu szkoleniowego. Plus jak przyjdzie kierownik, to jest naprawdę ciasno.
Dziękuję za wywiad. Trzymamy kciuki za jak najlepszy wynik w tym sezonie.
Również dziękuję.
Byłeś świadkiem wypadku lub nietypowego zdarzenia?
Chcesz zwrócić na coś uwagę naszych czytelników?
NAPISZ
i
n
f
o
@
g
r
o
d
z
i
s
k
n
e
w
s
.
p
l
ZADZWOŃ
7
9
4
5
5
9
3
5
1
Dębiec dostaliście za Adamskiego biorąc pod uwagę co prezentował żałosne pieniądze, które wielkiego wpływu na budżet mieć nie będą.
Mieszkaniec Opyp
12-03-2026 21:57
Sto procent RACJI !!!
kibic od lat
13-03-2026 09:35
Człowieki Ty nie rozumiesz, że Pogoń dostała m.in. od Legii całe zaplecze treningowe w LTC? Zawodnicy nawet tam się stołowali. Bez tego cały styczeń i luty byliby w głębokiej d..ie, bo nawet majac pieniądze Legia nie musiałaby się zgodzić na odpłatne udostępnienie obiektu. Myślisz, że kto płaci za młodzieżowców z Legii? Ile by dostali z innego klubu za Adamskiego? Max 250k Euro i co z tego? Pogoń potrzebuje wsparcia Legii i tyle w temacie.
Andrzej
13-03-2026 11:42
Część mieszkańców Grodziska tuż po niedzieli pozbawiona będzie dostępu do bieżącej wody. Zakład wodociągów i kanalizacji odetnie jej dopływ w związku z koniecznością wykonania niezbędnych prac.
Orlen Bogoria Grodzisk Mazowiecki nie zwalnia tempa w końcówce fazy zasadniczej zmagań Lotto Superligi tenisa stołowego. Nasza drużyna odniosła pewne zwycięstwo w Bytomiu, a już jutro przed własną publicznością postara się o utrzymanie perfekcyjnego bilansu – samych zwycięstw w meczach domowych! Przybywajcie licznie na to spotkanie.
Wraz z powoli rozwijającą się wiosną przybywać będzie w kalendarzu okazji do pikników i ciekawych wydarzeń plenerowych. Takie zaplanowano na pewno w ramach Grodziskiego Tygodnia Ziemi, który rozpocznie się już 20 kwietnia.
Informacja o uruchomieniu "źródełka" z wodą pitną w Parku Skarbków była szeroko komentowana przez naszych czytelników, a część z nich sugerowała, że podobne zdroje powinny pojawić się też w innych miejscach. Ich głosy zostały wysłuchane! Grodziski zakład wodociągów i kanalizacji poinformował niedawno, że uruchomił kolejne źródełko! Tym razem pojawiło się ono na Stawach Walczewskiego.
Czas na weekendowy przegląd repertuarów grodziskich kin na najbliższe dni. Odnajdujemy w nich kilka premier i nowości, ale nie tylko. Dodać należy tylko, że w niedzielę kino w centrum kultury będzie nieczynne. A teraz już do filmów!
Kolejna inwestycja drogowa w Grodzisku Mazowieckim może być realizowana. Właśnie podpisano umowę na przebudowę ulic Kosińskiego i Wielopolskiego.
Dobiegają końca prace związane z zagospodarowaniem działki sołeckiej w Chrzanowie Dużym. Teren jest już niemal gotowy.
W piątkowy poranek na trasie S8 na wysokości Nadarzyna doszło do pożaru. Płonęła naczepa samochodu ciężarowego. Nikomu nic się nie stało.
14
19-02-2026
Copyright © 2026 - Grodzisk News - wszelkie prawa zastrzeżone.