
Jeden z najlepszych obecnie polskich tenisistów, uczestnik tegorocznego Wimbledonu, Kamil Majchrzak będzie gwiazdą challengera ATP 100 Kozerki Open. Turniej już w przyszłym tygodniu wystartuje w miejscowości koło Grodziska.
Dla Kamila występ w challengerze w Kozerkach będzie jednym z ostatnich etapów przygotowań do startu w wielkoszlemowym US Open. Przed rokiem zawodnik LOTTO PZT Team walczył w eliminacjach do nowojorskiej imprezy, ale odpadł w trzeciej i decydującej rundzie. Tym razem, dzięki wysokiemu rankingowi ma zapewnione miejsce w głównej drabince.
- Cieszę się, że wróciłem do pierwszej setki, bo to zdecydowanie ułatwia mi planowanie startów i to nawet już po US Open. Także ten komfort w tej chwili jest, chociaż paradoksalnie bardzo dobry wynik uzyskany w Wimbledonie, trochę zmienił namieszał w planach, które miałem na turnieje tuż po nim. Finalnie ich nie zmieniłem, w miarę trzymałem się tego, co zaplanowałem wcześniej, żeby już nie kombinować. Natomiast na pewno w tej chwili jestem w o wiele bardziej komfortowej sytuacji – uważa Majchrzak.
Kamil w lipcu po raz pierwszy w karierze osiągnął czwartą rundę w Wielkim Szlemie i walczył o miejsce w ćwierćfinale najstarszego i najbardziej prestiżowego turnieju na trawiastych kortach w Wimbledonie. Dzięki temu wskoczył do ósmej dziesiątki rankingu ATP. W kolejnych startach, na kortach ziemnych nie uzyskał dobrych wyników, ale teraz przygotowuje się intensywnie do gry na twardej nawierzchni.
- W Wimbledonie bardzo wiele się wydarzyło, a z racji tego, że już tydzień później grałem turnieje ATP, to nie miałem czasu ani trochę na odpoczynek, ani na ułożenie tego sobie w głowie. Też był to intensywny czas medialnie, bo też chciałem sprostać oczekiwaniom mediów i dziennikarzy, żeby też ludzie o mnie usłyszeli. I to było naprawdę miłe, choć też oczywiście wyciągające energię i stresujące. Więc dużo nowych obowiązków, dużo nowych myśli i mało czasu na przetrawienie tego i ułożenie sobie – wspomina Majchrzak.
–Jednocześnie ten nagły skok przyszedł trochę za późno, znaczy za późno było już żeby lecieć na ATP 1000 w Montrealu. Być może mógłbym odpuścić Gstaad i Umag, żeby polecieć na eliminacje do kolejnego „tysięcznika” w Cincinnati. Finalnie zostałem w Europie, ale właśnie trochę tego odpoczynku i takiego zadbania o siebie mi zabrakło. A że z reguły dość wolno procesuje dobre wyniki, to też zakładałem, że te turnieje mogą pójść różnie, choć w sumie w Gstaad grałem naprawdę dobry tenis. W drugiej rundzie trafiłem na trochę mniej znanego młodego zawodnika z Peru. On zagrał naprawdę świetny mecz od drugiego seta i zasłużenie. No i potem było Umag. Niestety ten turniej zapamiętam jako najgorsze warunki tenisowe, jakie mogę sobie wyobrazić: najwolniejsza ziemia, najwolniejsze piłki, strasznie ciepło i wilgotno. Ale to już za mną i teraz dobrze wykorzystałem kilka dni wolnego, trochę odpoczynek, trochę regeneracji i teraz wracam do treningów – dodał
Pierwszym startem Kamila w okresie letnim na twardej nawierzchni będzie właśnie challenger Kozerki Open. Będzie tam najwyżej rozstawiony w singlowej drabince, a w grze podwójnej stworzy debel z młodszym bratem Adamem Majchrzakiem, z którym otrzymali dzika kartę od organizatorów. Po występie na twardych kortach Akademii Tenis Kozerki zawodnik LOTTO PZT Team poleci do Stanów Zjednoczonych, gdzie zagra w turnieju ATP 250 w Winston Salem.
– Bezpośrednio z Winston Salem udam się do Nowego Jorku, żeby zagrać w wielkoszlemowym US Open. A potem, najprawdopodobniej, zagram w Pucharze Davisa, oczywiście jeśli zostanę na ten mecz powołany do reprezentacji przez kapitana Mariusza Fyrstenberga. Na pewno szczerze wszystkich zapraszam do Gdyni, do kibicowania polskiej drużynie, bo Wielka Brytania to bardzo trudny rywal i solidny doping będzie bardzo potrzebny. Mam nadzieję, że będę mógł od siebie dołożyć jak najwięcej i pomóc reprezentacji w tym spotkaniu – powiedział Majchrzak.
Byłeś świadkiem wypadku lub nietypowego zdarzenia?
Chcesz zwrócić na coś uwagę naszych czytelników?
NAPISZ
i
n
f
o
@
g
r
o
d
z
i
s
k
n
e
w
s
.
p
l
ZADZWOŃ
7
9
4
5
5
9
3
5
1
To o czym pisaliśmy pod koniec ubiegłego, zostało oficjalne potwierdzone umowami zawartymi przez przedstawicieli Warszawskiej Kolei Dojazdowej. W poniedziałek (8 grudnia) podpisano bowiem kontrakty na modernizacje kilkunastu pociągów.
W Biskupicach doszło w miniony poniedziałek do tragicznego zdarzenia. Służby ratunkowe zostały wezwane do tonącej osoby. Niestety, mimo błyskawicznej reakcji, życia starszej kobiety nie udało się uratować.
To było wyjątkowo trudne popołudnie dla służb ratunkowych i mieszkańców powiatu grodziskiego. Wczorajsze zdarzenia drogowe przyniosły tragiczny bilans – śmierć jednego kierowcy oraz obrażenia u kilku innych osób, w tym nastolatki. Policja alarmuje: jesienne warunki wymagają od nas zdwojonej uwagi.
Do tragedii na drodze doszło we wtorkowy wieczór w Żelechowie. Po godz. 20.00 samochód osobowy jadący ulicą Chełmońskiego dachował i wypadł z trasy. Kierowca był nieprzytomny i zakleszczony w pojeździe. Pomimo reanimacji mężczyzna zmarł.
Tuż przed świętami w Grodzisku odbędzie się koncert zespołu TGD który przeniesie słuchaczy w niezwykle barwny świat kolęd! Gościem specjalnym będzie Mateusz Ziółko. My zaś już dziś mamy dla Was konkurs, w którym do wygrania podwójne zaproszenia na to wydarzenie!
We wtorkowe popołudnie w Ruścu (gmina Nadarzyn) doszło do tragicznych wydarzeń. Zginęła 46-letnia kobieta. Kobieta miała zginąć z rąk byłego męża.
Okres świąteczno-noworoczny to czas, który warto celebrować jak najdłużej, a nic nie buduje atmosfery tak skutecznie jak wspólne słuchanie kolęd w wyjątkowych aranżacjach. Mieszkańcy Grodziska i okolic będą mieli ku temu doskonałą okazję już w pierwszą niedzielę nowego roku.
Już w najbliższą niedzielę (14 grudnia) w życie wejdzie nowy roczny rozkład jazdy pociągów Kolei Mazowieckich edycji 2025/2026. Przewoźnik wsłuchał się w sugestie podróżnych i zdecydował się na zwiększenie liczby uruchamianych składów, co przełoży się na większy komfort podróżowania w regionie.
Copyright © 2025 - Grodzisk News - wszelkie prawa zastrzeżone.