25

12 2014

Akt oskarżenia wobec dróżnika z Kozerek


Grodzisk News


Akt oskarżenia wobec dróżnika z Kozerek - Grodzisk News


Dróżnik, który we wrześniu ubiegłego roku nie opuścił szlabanów na przejeździe kolejowym w Kozerkach, został oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku.


reklama Grodzisk mazowiecki



Przypomnijmy. 30 września 2013 r. na strzeżonym przejeździe kolejowym w Kozerkach w auto, w którym kobieta wiozła dwie dziewczynki w wieku niespełna trzech i dziewięciu lat najpierw uderzył pociąg Kolei Mazowieckich, a za moment skład dalekobieżny jadący z przeciwnej strony. Kierująca zginęła na miejscu, a jej córki odniosły ciężkie obrażenia.

Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych stwierdziła, że dróżnik zamykanie szlabanów zaczął zbyt późno ? tuż po wjeździe na przejazd ciężarówki, za którą jechał Peugeot 407 z matką i trójką dzieci. Samochód ciężarowy jechał bardzo wolno, bo miał problemy z wyminięciem tira jadącego z przeciwka i zatrzymał się na torach. Zbliżający się pociąg Kolei Mazowieckich ze względu na ograniczoną widoczność spowodowaną gęstą mgłą zaczął hamować dopiero około 100 metrów od przejazdu. Skład uderzył w lewy bok auta na wysokości tylnego koła. Samochód odrzuciło na drugi tor i minutę później uderzyła w niego nadjeżdżająca lokomotywa PKP Intercity. Komisja stwierdziła, że dróżnik znajdował się pod wpływem środków odurzających.

Pierwotnie dróżnikowi nie postawiono zarzutów, tylko przesłuchano jako świadka. Twierdził, że nie usłyszał sygnału dźwiękowego o nadjeżdżającym pociągu i dlatego nie zamknął rogatek. Gdy taki sygnał w końcu usłyszał zaczął zamykać szlabany, ale na przejeździe wciąż znajdowały się auta. Jednak zebrany materiał dowodowy wskazywał, że rogatki w momencie wypadku były podniesione. Śledczy mieli dostęp do rejestratorów w pociągach uczestniczących w wypadku, a także zapis z tachometru ciężarówki jadącej przed peugeotem. Dokonali oględzin zarówno pociągu, jak i samochodu, potwierdzono też sprawne działanie rogatek.

W październiku zeszłego roku dróżnikowi postawiono dwa zarzuty. Spowodowania bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz wypadku, w wyniku którego zginęła jedna osoba, a dwie inne doznały ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Drugi dotyczył poświadczenia nieprawdy ? dróżnik w dzienniku pracy poświadczył, że zamknął rogatki, a tak się nie stało.

W miniony wtorek 23 grudnia prokuratura oskarżyła dróżnika o sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym i spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz poświadczenie nieprawdy w dokumentach kolejowych. Grozi mu kara nawet do 12 lat więzienia.







reklama Grodzisk mazowiecki

Copyright ©aa 2014-2020 - Grodzisk News - wszelkie prawa zastrzeżone.