29 09 2015

Znów zaważyły ostatnie minuty

29.09.2015, godz.: 16:28
Znów zaważyły ostatnie minuty
fot. GrodziskNews

Porażką zakończyło się ligowe spotkanie grodziskiej Pogoni z Bronią Radom. Przegrana boli tym bardziej, że podopieczni Tomasza Matuszewskiego znowu stracili decydującego gola w końcówce spotkania.

W kontekście wyprawy na mecz do Radomia na mecz z tamtejszą wiadomo było, że pogoń czeka ciężka przeprawa, że każda zdobycz punktowa byłaby na wagę złota, czyli miejsca gwarantującego utrzymanie. Po spotkaniu możemy powiedzieć że zabrakło tak niewiele. Dokładnie kilku minut…

Zanim kibice dobrze rozsiedli się w swoich fotelikach grodziski zespół powinien objąć prowadzenie, po tym jak w 20. sekundzie doskonałego podania Jaronia nie wykorzystał Tataj, strzelając z pola karnego wprost w bramkarza Broni. W kolejnych minutach zarysowała się przewaga gospodarzy, którzy grali szybko i agresywnie. To przyniosło skutek już w 11. minucie, gdy dośrodkowanie ze skrzydła mimo asysty dwóch obrońców Pogoni, wykończył strzałem głową Nowosielski. Prowadzenie nie zadowalało gospodarzy i dążyli oni do podwyższenia rezultatu. Po upływie pół godziny mecz się wyrównał. Gdy wydawało się, że to, co najgorsze minęło, nadeszła 40. minuta. Po jednej z kontr Broni w polu karnym po starciu z Rakoczym teatralnie przewrócił się Nowosielski, a sędzia dał się nabrać i podyktował „jedenastkę”, którą pewnym strzałem zamienił na gola sam Nowosielski. Rezultatem 2:0 zakończyła się pierwsza odsłona spotkania.

Po przerwie nie mająca nic do stracenia Pogoń zagrała dużo bardziej ofensywnie. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Wprowadzony na boisko Sołtys przytomnym strzałem w 53. minucie z niemal połowy boiska pokonał źle ustawionego bramkarza Broni. Ta sytuacja dodała podopiecznym trenera Matuszewskiego skrzydeł i od tego momentu niemal całkowicie zdominowali rywali. Gospodarze widząc, co się dzieje starali się opóźniać grę, w czym pomagali im nawet chłopcy do podawania piłek… Przewaga gości rosła z każdą minutą i bramka wyrównująca wisiała na włosku. Mogła wpaść już w 75/ minucie, ale po strzale Tataja z woleja bramkarz „odkupił winy” za straconego gola ratujac swój zespół przed utratą kolejnego. W 78. minucie urazu mięśniowego doznał Damyanov, którego miejsce w środku obrony zajął Romanov. W 83. minucie doczekaliśmy się wyrównania, gdy pięknym strzałem zza pola karnego popisał się aktywny tego wieczoru Sołtys.

Wynik ten nie zadowalał jednak ambitnie grających grodziszczan. W 86. minucie powinniśmy prowadzić, gdy dośrodkowanie Tataja głową próbował wykończyć Strzałkowski – niestety lekki strzał obronił golkiper Broni. Walczący o wygraną w tym spotkaniu nasi piłkarze zapomnieli o asekuracji własnej bramki, co wykorzystał Kaszubowski, który na dwie minuty przed końcem trafił do siatki. Ten gol odebrał Pogoni nadzieję na korzystny rezultat w tym meczu. Na domiar złego meczu nie dokończył utykający po starciu z rywalem Kołaczek.

Tym razem się nie udało, ale bardzo dobra gra w drugiej części meczu napawa optymizmem przed kolejnymi spotkaniami. A najbliższe już w sobotę 3 października o godzinie 16.00. Do Grodziska zawitają rezerwy Warszawskiej Legii.

Dodaj Komentarz

Portal GrodziskNews.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

Jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Na podstawie art. 25 ust. 1 pkt 1b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych Portal GrodziskNews.pl wyraźnie zastrzega, że dalsze rozpowszechnianie artykułów zamieszczonych na portalu bez zgody jest zabronione.
Blogi