21 03 2016

Z pasji w podróż dookoła świata

21.03.2016, godz.: 17:03
Z pasji w podróż dookoła świata
fot.sledznas.pl

Wielu z nas przynajmniej raz przemknęło przez myśl, aby zostawić wszystko za sobą i ruszyć w świat. Oni mieli odwagę to zrobić – Hanna i Jacek ruszyli na początku marca w podróż dookoła świata. Zrobili to z pasji i wielkiej miłości do podróży. Nam na blogu będą relacjonować swą wielką przygodę. Przed wylotem do Azji rozmawiał z nimi Adam Fabisiewicz. 

Skąd pomysł takiej odważnej eskapady. Słyszałem, że to spóźniona podróż poślubna.
Jacek: Nie do końca, choć śmiejemy się, że czasowo wychodzi, iż to nasza podróż poślubna, bo 16 października ubiegłego roku pobraliśmy się notabene w Barcelonie. Nie chcemy jednak wprost traktować tej podróży w ten sposób. To przede wszystkim przygoda. A inicjatorką pomysłu była Hania…

Hanna: Zdecydowanie, najpierw był pomysł podróży, a dopiero potem propozycja ślubu (śmiech). Gdy poznaliśmy się z Jackiem miałam już za sobą półroczny pobyt w Argentynie. Wiedziałam, że będę jeszcze kiedyś chciała powtórzyć dłuższą podróż po Ameryce Południowej, która jest moją ukochaną częścią świata. Z początku Jacek był trochę zaskoczony tym pomysłem, ale później sam doszedł do wniosku, że fajnie byłoby rozszerzyć te plany także o inne rejony świata. Stwierdziliśmy: okej, robimy to.

Jacek: Nie ma jakichś długich analiz i zastanowienia czy się opłaca, czy nie. Tylko podejmujemy decyzje spontanicznie w zgodzie z samymi sobą.

Ameryka Południowa to tylko jedna z bardzo wielu pozycji na liście waszych podróży.
Jacek: Ja na tamtym kontynencie jeszcze nie byłem. Zanim poznałem Hanię, podróżowałem głównie po Europie, zwiedziłem także Wschodnie Wybrzeże USA. Lista wspólnych podróży zaczęła się rozwijać w bardzo szybkim tempie. Zaczęliśmy od Barcelony, a dalej były Izrael, Palestyna, Sycylia, Kuba, Sardynia i Korsyka, Paryż, Madera, Serbia, Bośnia, a w minione wakacje byliśmy na Islandii.

W marcu ruszacie natomiast w tę największą, przeszło roczną podróż dookoła świata.
Hanna: Zaczynamy od Tajlandii, czyli kraju, który jest przyjazny dla osób po raz pierwszy udających się do Azji. Dalej będą Wietnam, Laos, Kambodża i Birma. Chcemy też odwiedzić Chiny oraz Malezję, m.in. dlatego że w tym ostatnim kraju mamy znajomych. Dalej w planach są Australia i Nowa Zelandia. Następnie będziemy chcieli przemieścić się do Ameryki Północnej przez Hawaje. Przy czym Stany Zjednoczone potraktujemy raczej tranzytowo, by w przyszłości poświęcić im oddzielną podróż. Będziemy natomiast zmierzać do Ameryki Środkowej i Południowej.

Jacek: Na razie w tej podróży nie przewidujemy odwiedzin Afryki, choć chcemy tam pojechać w przyszłości

Dużą rolę w waszej podróży odgrywał będzie sport…
Jacek: Tu do głosu dochodzi moje zamiłowanie do sportu. Może to trochę dziwnie zabrzmi, ale szukałem pewnej odskoczni od samego podróżowania i chciałem spróbować zgłębić lokalne, tradycyjne dyscypliny sportowe z danego regionu. Mnie zawsze interesowały sporty niszowe przez kilka lat byłem generalnym menedżerem drużyny futbolu amerykańskiego Warsaw Eagles, a tą dyscypliną zajmowałem się praktycznie od jej początków w naszym kraju.

W kontekście naszej podróży zainteresowałem się indyjskim sportem kabaddi, drugą po krykiecie najpopularniejszą dyscypliną w Azji. Idąc tą ścieżką stwierdziłem, że można poznać więcej takich sportów, pograć z miejscowymi, a dzięki temu lepiej poznać zarówno ich, jak i lokalne otoczenie. Fajnie zaczęło się to układać w całość, bo na całym świecie są takie tradycyjne i ciekawe sporty. Stworzyliśmy swoistą mapę i tym szlakiem chcemy podążać.

Hanna: Ja również będę chciała spróbować sił w różnych dyscyplinach, a jeśli jakieś nie będą mnie przekonywać, to na pewno będę wspierać Jacka w jego poczynaniach.

W trakcie przygotowań okazało się, że wasza podróż wzbudza zainteresowanie mediów i sponsorów.
Jacek: Z racji mojej profesji i wieloletnich kontaktów z różnymi podmiotami przy okazji pracy w Warsaw Eagles mam szerokie grono znajomych, m.in. w mediach sportowych i nie tylko. W prywatnych rozmowach zasugerowano mi, że nasza podróż może być interesująca medialnie.

Hanna: Będziemy naszą podróż relacjonować za pośrednictwem różnych kanałów: przez media społecznościowe, a także bloga czy kanał wideo. Będziemy chcieli regularnie dokumentować naszą wyprawę w materiałach, tekstowych, zdjęciowych i filmowych wysokiej jakości. Tak, by ludzie, którzy będą obserwować postępy naszej podróży byli tam poniekąd razem z nami.

***

Ze swojej strony serdecznie zachęcamy do śledzenia bloga, na którym pojawiać się będą teksty i i atrakcyjne fotorelacje z różnych zakątków globu. Zajrzyjcie także bezpośrednio na stronę śledznas.pl

autor:
1

Dodaj Komentarz

  • Mareczek

    Naprawdę podziwiam

Portal GrodziskNews.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

Jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Na podstawie art. 25 ust. 1 pkt 1b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych Portal GrodziskNews.pl wyraźnie zastrzega, że dalsze rozpowszechnianie artykułów zamieszczonych na portalu bez zgody jest zabronione.
Blogi