19 08 2017

Przegląd malezyjskich wysp

19.08.2017, godz.: 12:41
Przegląd malezyjskich wysp
fot. sledznas.pl

Przy sobocie postanowiliśmy oddalić się na chwilę od spraw lokalnych i popłynąć w kierunku malezyjskich wysp. A to za sprawą relacji z podróży dookoła świata odbywają Hania i Jacek. Widoki zapierają dech w piersiach.

***

Malezja zawsze nam się będzie pozytywnie kojarzyć przede wszystkim ze względu na jej wyspy. To był taki najbardziej wakacyjny etap naszej podróży. Musieliśmy trochę wypocząć po szalonych Indiach, spędziliśmy też kilka dni ze znajomymi, którzy dolecieli do nas z Singapuru. Nasz tour po wyspach zaczęliśmy od Penang na zachodnim wybrzeżu, potem było Langkawi, a następnie przenieśliśmy się na wschód, gdzie leniuchowaliśmy na Kapas. Te trzy wyspy to oczywiście jedynie niewielki ułamek tego, co Malezja ma do zaoferowania. Dla nas jednak to trio okazało się idealną kombinacją. Czego można oczekiwać, wybierając się na każdą z nich?

PENANG

DLACZEGO WARTO?: Intrygująca mieszanka kulturowa, sztuka uliczna i znakomite jedzenie.

Mówisz Penang, myślisz Georgetown. Wiele osób nawet nie wychyla nosa poza to miasto. Bo to miejsce, które ma sporo do zaoferowania: niepowtarzalny tygiel kultur, piękną architekturę, klimatyczne, wąskie uliczki, rewelacyjny street art i mnóstwo pysznego jedzenia! Można zacząć dzień typowym malezyjskim nasi lemak, obiad zjeść u Hindusa, a na kolację zaserwować sobie prawdziwą ucztę w chińskiej dzielnicy. Penang jest bardzo dobrze skomunikowane z kontynentalną częścią kraju. Można wsiąść na prom w Butterworth (kosztuje 1,20 ringita (1 ringit = 1 złoty), a powrotny jest za darmo) lub przejechać imponującym mostem o długości 13 km (jeden z najdłuższych na świecie). Jeśli zaplanujecie zabawić na Penang dłużej, warto wybrać się też do Parku Narodowego, gdzie można zrobić sobie trekking wzdłuż wybrzeża i poleniuchować na plaży. Koniecznie trzeba też spróbować owoców morza w okolicach Teluk Kumbar.

malezyjskie wyspy

LANGKAWI

DLACZEGO WARTO?: Bujna natura i ładne plaże. Niskie ceny alkoholu 🙂

Langkawi to niewielka, górzysta wyspa, która tonie w zieleni. Można na nią przypłynąć promem z Kuala Perlis (18 ringitów w jedną stronę). Warto wypożyczyć samochód (lub skuter) – już przy wyjściu z promu czeka wiele osób oferujących wynajem samochodu (my płaciliśmy 60 ringitów za dzień).  Aby objechać najładniejsze punkty wyspy wystarczy nawet jeden dzień. Można tu znaleźć bardzo ładne plaże – niektóre z nich są bardzo zatłoczone, wystarczy jednak kawałek odjechać i spokojnie trafimy na bardziej odludne miejsca. Wystarczy trochę poszukać. Nie trzeba też zatrzymywać się w resortach, my spaliśmy w namiocie przy plaży. Jedną z największych atrakcji wyspy jest Skywalk – widokowa kładka prowadząca wierzchołkami zielonych gór. Widać, że to typowa maszynka do zarabiania pieniędzy. Do wyboru jest kilka różnych opcji – najprostsza (i najtańsza z nich to wjazd kolejką za 45 ringitów i 5 ringitów za wejście na kładkę. Nie do końca nam przypadła do gustu ta cena, ale skusiliśmy się. I warto. Widoki robią spore wrażenie! Dla wielu osób dużą zaleta Langkawi jest też strefa bezcłowa, szczególnie biorąc pod uwagę ceny alkoholu w Malezji… Tutaj spokojnie można sobie wysączyć piwko za 4-6 ringitów.

malezyjskie wyspy

malezyjskie wyspy

malezyjskie wyspy

KAPAS

DLACZEGO WARTO?: Względnie niewiele ludzi, ładne plaże i piękna rafa koralowa.

Jeżeli szukacie pocztówkowej, rajskiej wyspy, Kapas może Was trochę rozczarować. Plaże są tu ładne, na pewno jednak można znaleźć ładniejsze. Nas jednak oczarowała. Jest w niej coś takiego, że człowiek czuje się dobrze i zupełnie nie ma ochoty stamtąd wyjeżdżać. Aby tam dotrzeć należy dojechać do Marang (około godziny od Kuala Terengganu), skąd kursują speed boaty (20 minut, 40 ringitów (40 pln) w 2 strony). Kapas jest malutka, ma zaledwie kilka opcji noclegowych (w tym 2 pola namiotowe), życie nocne właściwie nie istnieje. Nie ma tu zbyt wielu ludzi, więc łatwo znaleźć kawałek plaży tylko dla siebie. Warto choć na jeden dzień pożyczyć maskę i poobserwować fascynujący, podwodny świat. Rytm życia jest bardzo powolny. Działa tu zaledwie kilka knajpek, które serwują jedzenie jedynie w wyznaczonych godzinach. Jeśli spóźnisz się na porę lunchową, masz szansę zjeść coś dopiero o 19.

malezyjskie wyspy

Więcej na blogu podróżniczym ŚledźNas.pl

autor:
0

Dodaj Komentarz

Portal GrodziskNews.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

Jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Na podstawie art. 25 ust. 1 pkt 1b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych Portal GrodziskNews.pl wyraźnie zastrzega, że dalsze rozpowszechnianie artykułów zamieszczonych na portalu bez zgody jest zabronione.
Blogi