11 04 2018

Pomóżmy Filipkowi w walce o normalne życie

11.04.2018, godz.: 11:04
Pomóżmy Filipkowi w walce o normalne życie

Od chwil przyjścia na świat mały Filip przeżywa ból i cierpienie. – Ma 3 lata, za sobą 3 ciężkie operacje, żadna się nie udała. Od kilku miesięcy Filipek wyje z bólu niemal bez przerwy – mówi zrozpaczona mama chłopca. Prawdopodobnie jedyną szansą na normalne życie dla dziecka jest operacja i rehabilitacja w USA u dr. Paleya. Koszt 300 tys. zł.

Rodzina Filipka zwraca się do ludzi szczodrego serca o pomoc w zbiórce środków potrzebnych do przeprowadzenia operacji. – Filipek przyszedł na świat z Bilaterial Fibular Hemimelia – wadą, która zdarza raz na pół miliona urodzeń. Jego nóżki są zdeformowane, nie ma stawów skokowych, nie ma kości strzałkowych, kości piszczelowe są zgięte 90 stopni w tył i znacznie skrócone, w lewej stópce są tylko dwa paluszki, w prawej trzy… Filip nie stoi, nie chodzi, porusza się na czworakach, jakby był psem… Nigdy nie miał na nogach nawet bucików, bo żadne nie pasują, nawet podczas mrozów możemy założyć mu tylko skarpetki. Noszę go wszędzie na rękach. Najgorsze, że on już widzi, że jest inny, że jest kaleką. Ciągle próbuje stanąć, ale zawsze upada, cały jest w siniakach… Rozpacza i woła do mnie, mama, trzymaj mnie za plecki, ja chcę chodzić… Pęka mi wtedy serce. Za każdym razem – mówi mama chłopca.

To już kolejna próba zoperowania dziecka w amerykańskiej klinice, która na co dzień z powodzenie operuje podobne przypadki, dając szansę całkowitego powrotu do zdrowia. Przy pierwszej NFZ odmówił wprawdzie refundacji zabiegu, ale rodzina się nie poddała. W 2017 roku była duża szansa, że dr Paley zoperuje chłopca w Polsce . – Wszystko już było gotowe. Od 4 dni byliśmy już w szpitalu, Filip był już na czczo, przygotowany do operacji… Wcześniej izolowany od wszystkich, by nie miał infekcji, przez 6 tygodni nie opuszczaliśmy w ogóle domu. Doktor był już w samolocie do Polski, anestezjolog czekał… Kilka godzin przed operację przyszła do nas pielęgniarka i powiedziała, że na oddziale jest dziecko z ospą wietrzną. Nie zostało odizolowane, mogło zarazić inne dzieci, w tym Filipa… Dlatego operacja się nie odbędzie – opowiada mama Filipa.

– W desperacji zgodziłam się, by synka operowali miesiąc później polscy lekarze. Bałam się braku doświadczenia, tego, że na Filipku będą dopiero ćwiczyć… Jak się okazało, słusznie – dodaje. Nie jedna, lecz dwie operacje okazały się bardzo długie i bolesne i co gorsza nie przyniosły żadnej poprawy. – Zrozpaczona, zdesperowana mama Filipa nie poddała się jednak. Podjęła kolejną próbę uzyskania pieniędzy na operację w Stanach Zjednoczonych.

Koszt wraz z rehabilitacją pooperacyjną to 300 tysięcy złotych. Rodziny Filipa nie stać na sfinansowanie jej, dlatego prosi o pomoc ludzi dobrej woli. Pieniądze w imieniu chłopca zbiera Fundacja Siepomaga – TUTAJ.

0

Dodaj Komentarz

Portal GrodziskNews.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

Jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Na podstawie art. 25 ust. 1 pkt 1b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych Portal GrodziskNews.pl wyraźnie zastrzega, że dalsze rozpowszechnianie artykułów zamieszczonych na portalu bez zgody jest zabronione.
Blogi