09 07 2019

Grzegorz Benedykciński już 25 lat na stanowisku burmistrza

09.07.2019, godz.: 10:36
Grzegorz Benedykciński już 25 lat na stanowisku burmistrza
Fot. GrodziskNews.pl

Był 9 lipca 1994 r. Po wielogodzinnych dyskusjach, dopiero w czwartym głosowaniu radni wybrali Grzegorza Benedykcińskiego na stanowisko burmistrza. Radni wybierali spośród trzech (początkowo czterech) kandydatów. Dziś mija 25 lat od tamtych wyborów.

25 lat temu został Pan wybrany na burmistrza. Rok 1994. Jaki był wtedy Grodzisk?
Grzegorz Benedykciński: Pewnie mało kto pamięta, włącznie ze mną, ale na pewno było to nieduże i dość mocno zaniedbane miasto z rozpoczętą budową deptaka, co było bardzo ważną inwestycją. Nie wolno też zapominać, że pojawiła się też pierwsza duża firma, która się sprowadziła do Grodziska, czyli Frito Lay. Poza tym: mało kanalizacji, stara oczyszczalnia ścieków, mało wodociągów, wszystko dopiero zaczynało się budować. Byłem bardzo zdziwiony, że miasto znajdujące się tam blisko Warszawy jest tak mocno zaniedbane, stan techniczny w stosunku do wielu miast w Polsce zdecydowanie odstawał. Była jeszcze jedna rzecz, którą warto podkreślić i którą zapamiętałem – bardzo fajni ludzie, może nie bogaci, ale bardzo pozytywni. Przypomnę, że wtedy byliśmy jedną z najbiedniejszych gmin na Mazowszu. Obecnie jesteśmy w trójce najbogatszych.

Gdy 9 lipca 1994 r. wybierali Pana na burmistrza, zakładał Pan, że przygoda na tym stanowisku potrwa tak długo?
W ogóle tego nie wolno zakładać, byłem bardzo zdziwiony, że mnie wybrano, bo ja wcale nie chciałem być burmistrzem tylko wiceburmistrzem. Ale ówczesny burmistrz miał swoich ludzi, co zrozumiałe, był lojalny wobec swoich zastępców. No i wtedy padła decyzja żeby startować na burmistrza. Jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności w czwartym głosowaniu zostałem wybrany (wtedy burmistrza wybierała rada miasta – przyp. red.). Ale sesja była bardzo długa, rozpoczęła się około godz. 10.00, a zostałem wybrany około godz. 20.00. Pewnie dużo ludzi było zdziwionych, że ktoś kto mieszka tu raptem pięć lat i do tego w Książenicach został burmistrzem. Ja jednak zacząłem bardzo ciężko pracować i ludzie to docenili, bo cztery lata później w kolejnych wyborach nie miałem konkurencji, nikt nie kandydował.

Jednak gdy przyjdzie rok 2023 i niemal 30-lecie na stanowisku burmistrza, odda Pan fotel burmistrza komuś innemu. Co wtedy?
Na pewno emerytura, ale nie odejdę z polityki. Tylko jeszcze nie wiem czy będę kandydował wtedy do sejmiku, czy powiatu, ale na pewno nie do gminy. W Polsce idą duże zmiany, jeżeli sytuacja polityczna będzie taka jak jest, to samorządy mogą być bardzo ograniczane. Coś będę robił, ale nie ukrywam, że kocham podróżować i dopóki mi zdrowia starczy, to chciałbym jeszcze pojeździć. Nie mogę jednak siedzieć i zawodowo nic nie robić, bo mam w sobie dużo energii, kompletnie nie czuję się zmęczony, ta praca mnie nie męczy tylko nakręca. Lata swoje robią więc tempo może być wolniejsze i dlatego też nie będę kandydował na burmistrza. Przygotujemy propozycję dla naszych mieszkańców nowej ekipy, która mogłaby przejąć sprawy Grodziska. Jeżeli mieszkańcy to zaakceptują, to będę się bardzo cieszył.

Dodaj Komentarz

Portal GrodziskNews.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie nie związane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

Jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Na podstawie art. 25 ust. 1 pkt 1b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych Portal GrodziskNews.pl wyraźnie zastrzega, że dalsze rozpowszechnianie artykułów zamieszczonych na portalu bez zgody jest zabronione.
Blogi